Mów “Ojcze”

Konferencja Ojcze Nasz jest pierwszą z cyklu konferencji dotyczących biblijnych tekstów mówiących o tym, jak mamy się modlić. Konferencje te poprzedzają nasze tegoroczne spotkania Uwielbieniowe na Białych Morzach.

Na początku przypomnijmy fragment Ewangelii, w którym Jezus wypowiedział słowa Modlitwy Pańskiej.

Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów». 2 A On rzekł do nich: «Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! 3 Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień 4 i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie».

Dalej mówił do nich:

«Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: “Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, 6 bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać”. 7 Lecz tamten odpowie z wewnątrz: “Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. 8 Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.

Wytrwałość w modlitwie

I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 10 Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. 11 Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża*? 12 Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona*? 13 Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą».

Ten tekst zawiera ogromne bogactwo refleksji na temat modlitwy. Ja chciałabym zwrócić uwagę na trzy najtrudniejsze w moim przekonaniu słowa modlitwy, która powstała w oparciu o niego.

Pierwsze to „Ojcze”

Gdy uczniowie poprosili „Panie, naucz nas się modlić”, Jezus powiedział: Gdy się modlicie mówcie: “Ojcze”.

Dziś, tu na ołtarzu, zobaczysz swojego Tatę. Bo Jego Syn zapewnił, że kto Jego widzi, widzi i Ojca. Uczniowie powiedzieli do Jezusa „Panie”. On, jakby w opozycji do tego zwrotu, nakazał im zaczynać modlitwę od słów „Ojcze”. Gdy mówisz do kogoś „Panie”, okazujesz mu szacunek, ale gdy mówisz, „Ojcze”, wyrażasz relację, która cię z nim łączy. Pierwszą ważną rzeczą w modlitwie jest pragnienie nawiązania relacji. Po co masz spędzać czas z kimś, kogo nie znasz, z kim nic cię nie łączy? Pragnienie bycia dziś tutaj, to że teraz jesteś w tym kościele już mówi o twoim pragnieniu relacji, poznania kogoś, bycia z Nim w więzi. To trudne, bo wielu z nas nie ma dobrego obrazu Ojca. Dla niektórych powiedzieć „Ojcze”, to powiedzieć, „Ty któremu nie ufam, ty który mnie skrzywdziłeś, ty którego nie było w moim życiu”. Bóg sięga poza historię naszego życia. On chce być prawdziwym Ojcem. Inną trudnością jest postawienie siebie w pozycji dziecka. Gdy mówisz „Ojcze”, przyznajesz, że jesteś dzieckiem, że jest ktoś większy, mądrzejszy od ciebie, uznajesz własne braki.

Bycie dzieckiem, to nie tylko niewinność i prostota, to także naturalność i szczerość. Gdy dziś będziesz się modlił, nie bój się tego, kim jesteś. Bo jesteś Jego dzieckiem. Powiedz Mu, jeśli jesteś zmęczony, jeśli masz dość, jeśli miałeś ciężki dzień. Powiedz Mu też, co dziś dobrego zrobiłeś, podziel się dobrą wiadomością. On czeka.

Drugie to “Bądź wola twoja

Dla wielu najtrudniejsze w modlitwie Ojcze Nasz są słowa „Bądź wola Twoja”. Czasem wymawiając je, mamy przed oczyma obrazy różnych nieszczęść, śmierci, choroby, bankructwa, które Bóg na nas dopuści, jeśli przyjmiemy Jego wolę. A On chce, żebyśmy byli szczęśliwi. To jest Jego wola. On chce dla Ciebie radości i tutaj, na ziemi, ale przede wszystkim w niebie.

Niektórzy mają problem z tym, żeby pozwolić sobie być szczęśliwym. Życie z Bogiem kojarzy się im z wyrzeczeniami i smutkiem. Dziś na modlitwie, spróbuj po prostu ucieszyć się, odetchnąć, nie bój się powiedzieć „bądź wola twoja, tak, chcę być szczęśliwy, pozwalam Ci Panie, byś mnie takim uczynił, bo Ty wiesz, co jest dla mnie najlepsze”.

Trzecie to “Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.

Ostatnią trudna prośbą, którą chcę omówić, jest następująca: Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. W Piśmie świętym czytamy: Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!” (Mt 5, 23-24). Jak mogę dać coś Bogu skoro nie umiem dać człowiekowi przebaczenia?

Czasem jesteśmy swoim własnym winowajcą. Nie umiemy sobie przebaczyć potknięć, grzechów, zaprzepaszczonych relacji. Jeżeli nie umiemy przebaczyć samym sobie, nie dopuszczamy do siebie Bożego przebaczenia. Zamykamy się w rozpaczy i rozpamiętywaniu przeszłości. Gdy dziś klękniesz przed swoim Tatą powiedz: przebaczam. A jeśli nie dasz rady, to: Jezu, przebacz we mnie mnie samemu, bo ja już nie potrafię.

Wymiar misyjny Modlitwy Pańskiej

W październiku modlimy się szczególnie za misje. W trzech trudnych frazach Modlitwy Pańskiej znajdziemy również nawiązania do misji. Modlimy się „Ojcze Nasz” – te same słowa wymawiają ludzie na całej kuli ziemskiej. Gdy wzywamy naszego wspólnego tatę, przyznajemy, że jesteśmy ich braćmi i siostrami. Nie możemy wówczas być obojętni na ich nieszczęście i biedę.

Jeżeli przyjmujemy wolę, Boga, przyjmujemy również Jego posłanie, by dzielić się szczęściem, które On daje z innymi. Nie trzeba wyjeżdżać na misje, by pełnić Jego wolę, wystarczy uśmiechnąć się do drugiego człowieka, mimo ciężkiego dnia.

Jeżeli przebaczam, jestem wolnym człowiekiem, jeżeli przebaczam sobie, cieszę się wolnością i pragnę jej dla innych. Jest wielu zniewolonych swoją przeszłością, nałogami, toksycznymi relacjami. Dając świadectwo swojej wolności, dajemy im nadzieję.

Dziś wieczorem módlmy się za misje, misjonarzy i misjonarki oraz tych, do których Bóg ich posyła. Módlmy się także za naszą misję, módlmy się, by słowa modlitwy Ojcze Nasz spełniały się w naszym życiu.

 

Marcelina Koncewicz